fbpx

Płetwy w swimrunie

Każdy kombinuje jak przyśpieszyć i naszybciej znaleźć się na mecie w satysfakcjonującym czasie. O ile postępy w bieganiu łatwiej wytrenować, w pływaniu już nie. Jest wiele technik i pomysłów. Jednym z nich to używanie płetw. Generalnie mało kto na zawodach z nich korzysta. Okazuje się, że na początku wiele osób o nich myśli, później w zasadzie nikt w nich nie startuje. Dlaczego tak się dzieje? Powodów jest kilka. O wyjaśnienie jak się startuje w płetwach do swimrunu i z czym trzeba się sięgając po nie liczyć zapytaliśmy Agnieszkę Kruszewską-Senk z Obozybiegowe.pl/Goswimrun.pl, która jako jedna z nielicznych osób zdecydowała się na starty w płetwach.

Jak oswoić płetwy?

Cześć Aga jesteś pierwszą osobą, która zaczęła w Polsce używać płetw w swimrunie. Wiele osób na starcie przygody z tym sportem pyta o to i są przekonani, że płetwy są idealnym dla nich rozwiązaniem. Tymczasem później życie bardzo często weryfikuje takie pomysły. Ty jednak w płetawach pływasz i to z powodzeniem. Dlatego zwracamy się do Ciebie jako ekspertki w tym temacie, byś mogła nam odpowiedzieć na kilka pytań, podpierając się swoimi jedynie doświadczeniami w tym temacie.

fot. Archiwum Aleksander Senk

Dlaczego sięgnęłaś po płetwy w swimrunie? Mówiąc krótko po co Ci one? 

Ku płetwom pchnęła mnie desperacja (śmiech). Po pierwszych treningach i startach w swimrunie byłam mocno rozczarowana moim poziomem pływania w łapkach. Niestety od zawsze mam słabe ręce, a główny napęd w wodzie generuje z nóg. Postanowiłam, że zamiast frustrować się, muszę coś z tym zrobić. Pierwszym krokiem był start na Costa Brava gdzie postanowiłam płynąć w łapkach, ale używać nóg. To był strzał w 10-tkę.

Kolejnym krokiem były płetwy. Obawiałam się mocno tej decyzji, gdyż wiele osób odradzało mi płetwy i sama nie wiedziałam, czy dam radę siłowo, ale udało się. Dzieki tej zmianie poczułam, że płynę i mogę powalczyć. Ponownie poczułam radość z pływania.

Jakie są modele płetw do pływania w butach? 

Nie jest ich wiele. Podczas moich poszukiwań trafiłam tylko na modele do nurkowania, oraz płetwy przeznaczone do swimrunu w których aktualnie pływam. Od razu zdecydowałam się na te profesjonalne, gdyż byłam pewna, że są zgodne z przepisami. Nie chciałam znaleźć się w sytuacji, kiedy ciśniemy z Olkiem, zajmujemy dobre miejsce, a przez moje niedopatrzenie zostajemy zdyskwalifikowani. 

Czy przy wyborze odpowiedniego modelu zwracałaś uwagę na ich elastyczność? 

Tak, wybrałam średnią twardość, aby były zbliżone do płetw, których używam na basenie. Z perspektywy czasu, wiem, że była to dobra decyzja. W 2020 roku w Miedzychodzie musiałam wystartować w płetwach twardych i już w połowie dystansu zaczęły mnie łapać skurcze, co odbiło się na końcowym wyniku. To były zawody na których nauczyłam się pływać jedną noga. (śmiech)

Czy na pierwszych płetwach warto oszczędzać?

Jest to ciężkie pytanie. Zależy jakie mamy oczekiwania. Moje płetwy są drogie, a nawet bardzo drogie. Po jednym sezonie trzeba je było też odesłać do wymiany gumy bo zaczęła pękać. Z drugiej strony dostarczyły mi tylu przyjemności i takiej radości z pływania, że wydatek na pewno się zwrócił. Jeśli chodzi o wygodę użytkowania to też jest to sprzęt pierwsza klasa.

Jaka jest technika pływania w płetwach? 

Pracujemy z biodra bez zbytniego uginania nogi oraz przede wszystkim odpowiednio wykańczamy ruch stawem skokowym. Im elastyczniejszy staw skokowy tym lepiej. Należy też uważać na intensywność, pływanie w płetwach jest mocnym pływaniem, angażując nogi powodujemy spory wzrost tętna i szybko można przeholować z poziomem wysiłku.

Archiwum Agnieszka Kruszewska – Senk

Pływanie w teamie. Kto prowadzi? Czy jest jakaś zależność np. że osoba w płetwach zasila tyły lub odwrotnie. 

Prowadzi ten kto jest mocniejszy, albo przy wyrównanym poziomie pływackim ten kto lepiej nawiguje. My z Olkiem pływamy podobnie (tzn. Olek pływa lepiej ode mnie, ale w płetwach dotrzymuję mu kroku), ale ja lepiej nawiguje, wiec najczęściej prowadzę ja.

Ile tak naprawdę udaję Ci się nadrobić czasowo na 1000 m pływania OW w pełnym swimrunowym usprzętowieniu + płetwy vs bez płetw. 

Testy robiłam na basenie. Pierwsze 1000m przepłynęłam bez niczego, kolejne 1000m w łapach i płetwach, ostatnie 1000m w samych płetwach. Najlepszy wynik miałam w samych płetwach na dodatek popłynęłam 3 minuty szybciej niż bez płetw i około 30 s szybciej niż w łapach i płetwach. Od tego czasu dorzuciłam do treningu więcej płetw, a mój trener zaczął ze mną pracować nad techniką ułożenia ciała w płetwach, to też dało efekty. 

Czy pływasz tylko w płetwach, czy w kombinacji płetwy-łapki?

Tylko płetwy. Ja ogólnie jestem raczej minimalistką jeśli chodzi o sprzęt, wiec im mniej tym lepiej. Płetwy i łapy to dla mnie za duży chaos przy zmianach, przy stosunkowo małym zysku czasowym.

Nogi na pływaniu z założenia powinny odpoczywać, by podczas biegania miały moc. Jak jest w przypadku, gdy jednak pracują w wodzie? 

Jest trudniej. Bieganie jest trudniejsze, nogi są cały czas lekko podcięte, mają mniejszą moc. Natomiast straty na bieganiu w naszym przypadku są o wiele mniejsze, niż zyski z szybszego pływania. Gdybym szybciej pływała na rękach, na pewno nie decydowałabym się na płetwy. 

Czy ta moc jest mniejsza, czy czuć ewidentne zmęczenie? 

Czuć. Nogi szybciej się męczą, nie mają odpoczynku. Jeśli dorzucimy do tego zimną wodę, to często pod koniec zawodów jestem na granicy skurczu.

Przecież są to lekkie kopnięcia?  

Ale powtarzane przez 2-3 h i przeplatane mocnym biegiem.

Jak wyglądają zmiany ląd-woda, woda-ląd?

To też jest obszerne zagadnienie. Dobiegając do wody staram się przygotować płetwy. Zazwyczaj zakładam je tam gdzie jeszcze mam grunt, tak jest mi wygodniej, ale nie jest to najszybszy sposób. Zaczęliśmy opracowywać z Olkiem szybsze/ dynamiczniejsze zmiany na głębszej wodzie, ale są one dla mnie trudniejsze, szczególnie w drugiej części dystansu kiedy mam już zmęczone nogi. Zakładanie trochę trwa, jest to około 10-20s. Zdejmowanie jest szybsze. Wybiegając z wody mocuje płetwy na plecach i lecę dalej.

Fot. Garmin Swimrun Series

Musimy pamiętać, że nie tylko pływamy w płetwach ale też z nimi biegniemy. Jak poradzić sobie na trasie, by wygodnie się nimi biegło i zbytnio nie przeszkadzały?

W zestawie dostałam gumę, którą wiążę w pasie i wkładam za nią płetwy. Jeśli jest dobrze zawiązana i jestem w piance to płetwy są nieruchome, czasami trochę się zsuwają, ale raczej nie przeszkadzają. Bez pianki jest gorzej, trzeba opracować sobie sposób na unieruchomienie płetw i zabezpieczyć plecy przed obtarciem.

Zwykłe płetwy basenowe nie pasują na buty. Z kolei te dedykowane butom nie są dostępne w Polsce i dodatkowo są bardzo drogie. Z jakiego modelu korzystasz?

Korzystam z modelu swimrunfin, zakupionego w sklepie https://www.olanderswim.se (cena ok 887 zł)

Na koniec wiem, że to szaleństwo w niewiadomym czasie ale zdradź nam proszę swoje plany startowe na 2021. 

Biorę co dadzą (śmiech) bardzo już tęsknię za swimrunową rodziną, wiec pojedziemy gdzie się da. Mam nadzieję, że uda nam się wystartować w większości imprez w Polsce, niestety w sierpniu kiedy organizujemy ObozyBiegowe mamy zawsze kolizje z Wiórami, wiec tam nas raczej nie będzie. 

Z mniej realnych planów to marzą nam się Mistrzostwa Świata, albo chociaż zdobywanie punktów do przyszłorocznych.

Aga dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi. Mam nadzieję, że pomogą w podjęciu dezycję tym co zastanawiają się nad włączeniem płetw w trening i starty. Życzę spełnienia marzeń o MŚ, bo tych o startach na naszym podwórku jestem spokojna. 

Agnieszka Kruszewska – Senk – trenerka biegania, fizjoterapeutka, swimrunnerka. Razem ze swoim mężem Aleksandrem Senkiem prowadzą portal Obozy Biegowe.pl. czyli wyjazdowe treningi biegowe i stacjonarne, na których szkolą prawidłową technikę biegową. Od 4 lat razem też startują w swimrunie w teamie ObozyBiegowe.pl/Goswimrun.pl

Rozmawiała

Ania Lis

LEAVE A COMMENT