fbpx

Cut off – o co chodzi?

Wraz z rozwojem swimrunu w Polsce pojawiają się wyścigi lub dystanse, na których wprowadza się „cut off”. W tym roku w Stężycy na najdłuższym dystansie pojawia się właśnie taki punkt. Zawsze przy takich okazjach pojawiają się też pytania, jak takie „czasowe odcięcia” się ustala? Po co one są i jak zachować się, gdy dosięgnie to nas?

Przypomnijmy cut off – z ang. odcięcie, ustala się m.in. na biegach górskich i swimrunach, po to by zdjąć z trasy zawodników, którzy w ustalonym czasie nie dotrą do wskazanego punktu.

A więc po co jest cut off?

Ustala się je z bardzo prozaicznej przyczyny. Myśląc o bezpieczeństwie zawodników i ekipy zabezpieczającej trasę. Nie tylko tych, którzy nie mieszczą się na punkcie odcięcia, bo najczęściej wydaje się, że to właśnie tylko o te osoby chodzi. O nie oczywiście też, dlatego dobrze założonego cut offu nie zmienia się z powodu warunków pogodowych. Zbyt dużych upałów, czy zbyt dużego chłodu, fal na wodzie, czy innych trudności, jakie mogą spotkać nas na lądzie. Cut offy właśnie po to są zakładane, by tych co nie dają rady w tych warunkach poruszać się szybko, nie wystawiać na dużo większe zmęczenie. Czasem to nie jest „ten dzień” dla jakiegoś zawodnika, a czasem przeszacowanie własnych umiejętności. To nie jest dyshonor – odpaść na takim punkcie. To rozsądek.

Swimrun to też skomplikowana logistyka, na dużym i często trudno dostępnym terenie. Wyścig trzeba tak ułożyć, by móc zabezpieczyć trasę w jak najlepszy sposób. Mowa tu o ratownikach, w szczególności tych którzy obserwują zawodników na wodzie, czy wolontariuszach i obsłudze różnych punktów. To też ludzie, którzy bez względu na pogodę, stoją w miejscu, na słońcu, zimnie. Organizator o nich też musi myśleć, by nie narażać również ich na niebezpieczeństwo w postaci przegrzania lub hipotermii.

Ponadto chcąc zoptymalizować koszty wpisowego, czasem ratowników z pierwszych odcinków, trzeba przenosić na późniejsze. Dlatego jeśli jakiś zespół znacznie spowalnia, by nie zaburzyć całej tej układanki, trzeba go zdjąć z trasy.

Na jakiej zasadzie ustala się cut offy?

Najlepiej robić to polegając na zawodniczym doświadczeniu. Przed pierwszą edycją Swimrun Wióry sam wcześniej pokonałem trasę w tempie takim, by na koniec uzyskać czas zawodników poza połową stawki. Do tego dodałem kilkanaście minut i okazało się, że udało się go ustalić idealnie. Tak jak zakładaliśmy ostatni zespół na naszej trasie wpadał po 6 i pół godzinie. Wcześniej punkt minęli ledwie kilka minut wcześniej niż był wyznaczony cut off. Wióry znam jednak jak własną kieszeń. A doświadczenie czynnego zawodnika pozwoliło mi trafnie określić te czasy.

Profil trasy Garmin Swimrun Series 45 km – z zaznaczonym cut offem

A co w przypadku Stężycy. Tu wyznaczając trasę, niby ją znam, ale nie mam możliwości trenować na niej regularnie. Oczywiście zaproponowałem swoją wersję, ale nie będąc jej pewnym poprosiłem Piotrka Matkiewicza z LaboSport – głównego organizatora Garmin Swimrun Series o to, by wspomógł mnie swoją metodą, a przy okazji oparł ją też o własne doświadczenie debiutanta swimrunowego w zeszłym roku.

– Piotrek na którym kilometrze długiego dystansu Garmin Swimrun Series ustawiony jest cut off?

Cut off będzie znajdował się na drugim punkcie odżywczym w Koszałkowie, czyli na 27 kilometrze trasy najdłuższego dystansu. Ustawiliśmy go tam, bo wiemy, że będzie to kluczowy moment wyścigu dla większości zespołów. Do tej pory nasza najdłuższa trasa wynosiła 25 km i w letnich warunkach zawodnicy na metę wpadali w dużych odstępach i dość mocno zmęczeni. W tym roku trasę najdłuższego wyścigu proponujemy prawie dwa razy dłuższą. 

– Rok temu startowałeś na dystansie 25 km. Pamiętam twoją minę na 8 km trasy. W tym upale nie wyglądałeś na kogoś, kto miałby ochotę ścigać się jeszcze przez 17 km trasy. A co dopiero mówić, na dystansie dużo dłuższym.

Doskonale pamiętam ten moment. To chyba był jedyny moment w naszej dotychczasowej znajomości, gdy nie cieszyłem się na Twój widok Rzeczywiście ubiegłoroczny start dał mi ostro w kość. Jako swimrunowy żółtodziób popełniłem wiele błędów, które sprawiły, że większość trasy była drogą przez mękę. Zbyt krótkie przygotowania, założenie pianki przy 35 stopniach i nierozpinanie jej na krótkich odcinkach biegowych to błędy, które nie wybaczają. Mimo tego bawiłem się znakomicie i na pewno spróbuję jeszcze swoich sił.

zawodnicy swimrun na mecie

Meta Garmin Swimrun Series Stężyca 2019

Ubiegłoroczne doświadczenie było również pewnym argumentem podczas ustalania cut-offu. Myślę, że jeśli ktoś nie pokona 27 kilometrów w 4 godziny to dla własnego bezpieczeństwa powinien odpuścić i nie ryzykować dalszej rywalizacji.

– Jak dokładnie obliczałeś cut off?

27 km trasy to dokładnie 60% trasy. Sugerując się proporcją ustalilibyśmy limit czasowy na 4,5 h. Biorąc jednak pod uwagę zmęczenie zawodników po pokonaniu 27 km oraz charakterystykę części trasy znajdującą się dalej, zdecydowaliśmy się na ustalenie bardziej wymagającego limitu. Wszystko jest oczywiście podyktowane względami bezpieczeństwa. Sprawdź jak wyglądają trasy trzech dystansów w Stężycy

– Ile zawodnicy mają czasu, by dotrzeć na cut off w Koszałkowie? I jaki czas szacujesz na mecie zespołu, który pokona ten punkt na styk, ale jednak mieszcząc się w limicie?

Limit na punkcie w Koszałkowie będzie wynosić 4 h. Z naszych wyliczeń wynika, że team, który w takim czasie zamelduje się na cut-offie ma spore szanse, aby na mecie w Stężycy zameldować się po 8 godzinach. Jednak wiadomo, że rywalizacja w tej dyscyplinie jest bardzo nieprzewidywalna, więc zachęcam wszystkie ekipy do dotarcia do cut offu jak najwcześniej Będziecie wtedy mieli czas na komfortowe kontynuowanie wyścigu i podziwianie pięknych okoliczności przyrody.

opisywanie trasy swimrun

Opisz dokładnie łapki pływackie, zaznaczając na którym momencie jest cut off i w jakim czasie.

Dobrą radą jest to, by opisać dokładnie łapki. Tak by wiedzieć na którym punkcie cut off jest, ile mamy do niego czasu. To pomaga rozgrywać wyścig. Więcej o opisywaniu łapek do swimrunu  przeczytasz i obejrzysz na filmiku tutaj.

– No i pytanie najważniejsze. Wiem jak ciężko jest ściągać kogoś na takim punkcie. Nie życzymy tego oczywiście nikomu, ale gdyby jednak przytrafiła się taka historia, jak zawodnicy powinni się zachować?

Zawodnicy zgodnie z regulaminem powinni w takim przypadku oddać numer startowy (plastron) oraz stosować się do wytycznych obsługi punktu, która na pewno zajmie się tymi osobami w sposób profesjonalny. Bardzo chciałbym uniknąć sytuacji, w których zawodnicy mimo przekroczenia limitu będą próbować kontynuować rywalizację na własną odpowiedzialność.

Mam jednak głęboką nadzieję graniczącą z pewnością, że wszystkie ekipy startujące na najdłuższym dystansie bez problemu zameldują się na punkcie sporo przed cut-offem i dolecą do mety w Stężycy z szerokimi uśmiechami.

Rozmawiał Jędrzej Maćkowski

LEAVE A COMMENT